czwartek, 25 kwietnia 2013

Uniesień Moc

Kasia ujęła dłoń Oli i zaczęła ją prowadzić wzdłuż ciemnego korytarza. Miękkie dywany łaskotały ich nagie stopy a wzdłuż ścian stały czerwone świece rzucając lekką poświatę oświecając nieznacznie korytarz. Dziewczyny doszły do drzwi, po środku których było lustro a w nim odbijały się ich smukłe sylwetki. Kasia nacisnęła zdobioną, złotą klamkę i pchnęła drzwi. W pokoju było zupełnie ciemno a wzrok niczego nie dostrzegał. Kasia wprowadziła Olę do środka jak by znała dokładnie każdy kont. Przeszły kilka kroków. Kasia pochwyciła obie dłonie Oli. Zbliżyła swoje usta do jej, poczuła ciepły oddech na swoich wargach. Delikatnie musnęła swoimi ustami usta Oli, słodki błyszczysz został na jej wargach. Kasia położyła obie dłonie na ramionach Oli i pewnym ruchem ją pchnęła. Ciało Oli bezwładnie upadło na miękkie łóżko. Powolnym i ponętnym ruchem Kasia znalazła się tuż nad Olą. Pochyliła się a ich ciała się spotkały, w tym czasie Kasia pocałowała Olę w szyję i włączyła światło. Blask nocnej lampki oświetlił pomieszczenie. Była to średniej wielkości sypialnia o morelowych ścianach. Na przeciwko drzwi stało dużych rozmiarów łóżko a po jego bokach były szafki z nocnymi lampkami. Skąpo ubrane dziewczyny były już rozgrzane, napalone i chętne do nie zapomnianych doznań. Kasia szybkim ruchem ściągnęła z siebie bokserkę. Z pod bluzeczki wyskoczyły piękne, duże i jędrne piersi z małymi sterczącymi sutkami. Teraz zabrała się za bluzeczkę Oli. Ta nie opierając się dała ją sobie zdjąć a krągłe piersi ujrzały światło dzienne.  Bez chwili namysłu dziewczyny chwyciły wzajemnie za swoje piersi i zaczęły je ściskać i pieścić bawiąc się nimi nawzajem. Całowały się i rozgrzewały co raz bardziej, a na ich ciele pojawiały się małe, błyszczące krople potu. Ola sięgnęła dłonią po sztylet leżący na szafce. Delikatnie wsunęła nóż pod majteczki Kasi i rozcięła je. Czarne obszyte koronką figi spadły odsłaniając piękne, gładkie serce kwiatu, wilgotne i pokryte malutkimi kropelkami niczym rosą. Ola uśmiechnęła się a ręce Kasi spoczęły na czerwonych stringach Oli. Kasia szybkim ruchem je ściągnęła i rzuciła za siebie. Muszelka Oli równie rozgrzana, przyozdobiona była wąskim paskiem z krótko przystrzyżonych włosków. Zaczął się ponętny taniec uczuć i doznań. Nagie, wilgotne i błyszczące w świetle lamp ciała dziewczyn wiły się wokół siebie pieszcząc się i przyprawiając o dreszcze. Powietrze słodkie od perfum i gęste od feromonów unosiło się nad rozbawioną parą. Ola zapragnęła większych emocji. Przerywanym oddechem wyszeptała -uderz mnie... Kasia zawahała się po czym uderzyła lekko Olę z otwartej dłoni i zaśmiała się. Policzek Oli lekko się zaczerwienił. -mocniej... powiedziała. Dłoń Kasi uniosła się i uderzyła z trzaskiem o twarz koleżanki. -Mocniej! krzyknęła Ola, co raz bardziej rozpalona i podniecona. Tym razem Kasia znów się zawahała ale uderzyła dziewczynę jeszcze mocniej. -Mocniej! Uderz mnie! Zrób to! Wykrzykiwała dziewczyna podniecona do granic możliwości. Kasia uderzyła Olę z pięści. Z kącika ust popłynęła jej krew. -O tak! Bij! Krzyczała w cudownym uniesieniu. Kolejne razy padały na twarz dziewczyny. Co raz więcej krwi zalewało jej twarz. Jej ciało wyprężyło się a piersi zakołysały przez doznanie silnego orgazmu. -nie przestawaj! krzyknęła urwanym oddechem. Kasia przez zamknięte oczy uderzała raz po razie niczym w transie. Przestała patrzeć gdzie padają ciosy. Biła i biła niczym opętana. W plątaninie emocji chwyciła lampkę stojącą na szafce. Wzięła zamach, w tej chwili światło zgasło a lampka uderzyła w głowę Oli. Cisza... emocje jakby opadły. Było ciemno i niespokojnie cicho. Wyrwało to Kasię z amoku w jaki wpadła. Zaniepokojona tym co się stało zapaliła drugą lampkę. Widok był straszny a uczucie mu towarzyszące jeszcze potworniejsze. Kasia w strachu złapała głęboki oddech i zaparło jej dech. Jej serce stanęło a powieki się zamknęły. Znów nastała ciemność i cisza... głęboka cisza...

niedziela, 7 kwietnia 2013

Opowiadanie Horroro-Erotyczne

Rob nacisnął klamkę. Ciężkie, rudo brązowe od rdzy drzwi skrzypiąc odsłoniły tajemnicze pomieszczenie. Ze środka buchnął niemalże namacalny smród zgnilizny, skrzepniętej krwi i rozkładających się ciał. Rob zasłonił twarz ręką powstrzymując się od wymiotów. Skierował latarkę w głąb pomieszczenia, strumień światła z trudem przebił się przez opary unoszące się w powietrzu. Pierwszy krok w głąb, coś chrupnęło pod ciężkim butem. Mężczyzna skierował światło na stopę. Jego noga zmiażdżyła żebra szkieletu i stała teraz ubabrana w skrzepniętej już krwi i wnętrznościach. Tego jego żołądek już nie wytrzymał. Choć starał się hamować wymioty to nie wytrzymał i puścił pawia wprost na spodnie i skórzaną kurtkę. Okropny smród i kolejne podbicie spowodowały kolejne wymioty. Mieszanina tych wszystkich odorów dosłownie kaleczyła nozdrza. Smród był nie do wytrzymania. Otumaniony Rob postanowił iść dalej. Oparł się ramieniem o futrynę i wpełzł do środka. Kątem oka zauważył włącznik na ścianie. Drżącą ręką i z strachem w sercu przekręcił go. Z sufitu posypał się deszcz iskier, po czym włączyło się kilka lamp regularnie migocąc i odsłaniając to co skrywał mrok tej sali. Sceny mordu jakie się tu odbyły były nie do wyobrażenia. Podłoga lepiła się od krwi a usłana była trupami i resztkami ciał. Pod sufitem były pozawieszane na hakach poćwiartowane i rozczłonkowane ciała. Do ścian przybite były dłonie układając się w jakiś wzór. To samo było na sąsiedniej ścianie lecz tym razem z nóg. Kilka głów oplątanych drutem kolczastym zwisało niczym ozdoby na święte. Na sali stały dwa stoły. Na jednym z nich leżała naga kobieta przywiązana do niego drutem. Jej ciało ociekało krwią, była rozpłatana wzdłuż kręgosłupa a jej żebra sterczały niczym filary świątyni. W nogi miała wbite gwoździe a na jej twarzy leżał odwrócony krzyż. Na stole obok znajdowały się najróżniejsze narzędzia wiadomego przeznaczenia. Rob zbliżył się by przyjrzeć się ciału kobiety. Wszędzie unosił się potworny smród a powietrze było od niego aż gęste. Rob nachylił się nad ciałem i ujrzał pełzające wewnątrz niego robaki. Widok ten momentalnie go odrzucił. Odwrócił się by spojrzeć na stół stojący za nim. Były na nim najróżniejsze narzędzia i przedmioty. Od młotka przez szczypce, dłuta, noże, skalpele, pilniki na strzykawkach i piłach kończąc. Nie wyobrażał sobie ile cierpienia można nimi zadać. Wtem poczuł chłodny dotyk na szyi. Strach go sparaliżował. Chciał się odwrócić lecz nie mógł, był niczym kamień. Kolejny dotyk poczuł na piersi, tym razem już ciepły. Nie wiedząc czemu nagle się zupełnie rozluźnił, nie czuł już strachu. Powoli odwrócił się. Stała przed nim naga kobieta. Jej smukłe i seksowne ciało wołało go. Duże zielone oczy wpatrywały się w niego głęboko. Proste, brązowe włosy okrywały jej ramiona i schodziły na duże, jędrne i sterczące piersi z czerwonymi niczym maliny sutkami. Płaski brzuszek i wreszcie uda skrywające czysty seks i pożądanie. Jej ręce splotły się na jego szyi a jego dłonie od razu znalazły się na jej biodrach. Roba uderzyło ogromne pożądanie niczym uderzenia obucha w tył głowy. Zapragnął kobiety tak silnie iż nie widział nic po za nią. Obią ją i silnie przycisną do siebie czując jak jej piersi odznaczają się na jego torsie. Zaczął ją całować namiętnie muskając jej krwisto czerwone wargi. Kobieta zatopiła się w głębi jego ramion. Rob silnie podniecony sytuacją nie mógł już dłużej czekać. Chwycił ją za krągłe pośladki i posadził na stole gdzie wcześniej leżało ciało. Szybko zrzucił z siebie odzienie, nie patrząc gdzie lądują jego ubrania. Położył kobietę na stole i rozchylił jej uda odkrywając czerwony kwiat miłości spowity lepką substancją pełną wonnych feromonów. Jego twardy, sterczący członek był gotów do tego aktu. Trzymając ją za biodra wszedł głęboko doznając tysiąca wspaniałych uczuć. Usłyszał ciche jęknięcie. Objął kobietę w ramiona i zaczął delikatne pieszczoty. Całował ją w szyję i muskał wargami jej brodawki podniecając ją do granic możliwości. Kobietę rozgrzaną od doznań spowiły malutkie krople potu co dodatkowo dodało jej seksapilu. Rob trzymając ją w swych silnych ramionach kochał się z nią długo i namiętnie zatracając się w wirze uczuć i doznań. Silne doznania pozwoliły mu skończyć akt miłości ekscytującym orgazmem. Zmęczony ujął kobietę w ramiona i ostatni raz pocałował w szyję ciężko dysząc. Chwilę odpoczął i złapał oddech po czym poczuł iż kobieta jest chłodna. Zdziwiony tym nachylił się nad nią i ujrzał, że leży na martwym ciele kobiety. Cały upaprany krwią spojrzał na twarz kobiety. Patrzyła na niego z lekkim uśmiechem na twarzy...